Hejka!
Mam nadzieję, że wakacje mijają wam wyśmienicie. Według mnie, to najlepszy czas w życiu nastolatka (myślę, że wiele osób podziela moje zdanie). Kocham wstawać późno, nic nie robić, czytać książki, spotykać się z przyjaciółmi i robić milion rzeczy, na które w okresie szkolnym magicznie brakuje czasu.
Niestety, połowa sierpnia za nami - trzeba się powoli szykować na powrót do szkoły. Ja lubię przygotowywać się do tej myśli, oswajać ją, żeby informacja o końcu wolności nie spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Myślę sobie, jak wielu rzeczy nie zdążyłam zrobić w te dwa miesiące, i mam ochotę sobie przyłożyć. Znajome uczucie, prawda?
ALE powrót do szkoły NIE OZNACZA całkowitego braku jakiejkolwiek swobody. To nie są więzienne cele bez wifi, gdzie 24/7 musisz przyswajać wiedzę - i tak przez całe miesiące. Przecież gdyby tak było, już dawno byśmy zwariowali. Owszem, nauka to obowiązek, oceny są stresujące, sprawdziany trudne, kartkówki co chwilę, trzeba coś zaliczyć, poprawić... ale nie taki diabeł straszny, jak go malują. Ile czasu spędzasz na naukę, a ile na np. siedzenie przed komputerem/telefonem? Myślę, że to nie szkoła, a w dużej mierze także internet blokuje nam drogę do zrobienia tego, czego się chce. W tym czasie, gdy czytasz posty na Facebooku, reblogujesz, tweetujesz, oglądasz serial czy piszesz ze znajomymi możesz zrobić to, na co miałeś ochotę w wakacje. Chciałeś nauczyć się grać na gitarze, a może pleść bransoletki z muliny albo zrobić szarlotkę? Dobrze, a więc odłóż telefon i to zrób! Dużo osób skarży się na niewyspanie: ale powodem jest nauka czy kolejny filmik na yt? Odpowiedz sobie sam.
Ludzie często pytają mnie jak to robię - śpiewam, mam zespół, chodzę na konkursy, wspieram różne akcje charytatywne, czytam miliardy książek, chodzę do szkoły muzycznej, gram na instrumentach, jestem harcerką i przy okazji całkiem nieźle się uczę.
Cóż... przyciskam napis "wyłącz wifi" i gotowe! To mój prawdziwy patent, skuteczność i sukces gwarantowane! Pewnie się powtórzę, ale czasem trzeba. Post zakończę pięknym cytatem (moim ulubionym zresztą) który wędruje poprzez wszystkie moje notki.
Bariery istnieją tylko w naszych głowach.