poniedziałek, 21 grudnia 2015

Brak empatii jednym z najgorszych przekleństw XXI wieku

Hi there
muszę się pochwalić, że kupiłam bilet na wymarzony koncert (nie, nie Justina) i jadę na obóz harcerski, także 2k16 zapowiada się dosyć dobrze. Jutro mam klasową wigilię, mam nadzieję że będzie miło. Z mniej przyjemnych rzeczy, spotkałam dziś swojego byłego najlepszego przyjaciela i nawet nie powiedział mi cześć, ale nieważne. 
Tematem tej notki będzie...hm, w sumie nie wiem jak to ubrać w słowa. Empatia? Zresztą, zobaczycie podczas czytania.
♥♥♥
Na początek kilka sytuacji z mojego życia. Chodzi mi głównie o to, że chcę wam przybliżyć zagadnienie.
Sytuacja pierwsza: Ostatnio zadzwoniła do mnie przyjaciółka opowiadając "przezabawną" historię, jak to rozpowiedziała wszystkim w klasie, że znienawidzona przez nią dziewczyna ma kuratora, pijących rodziców i na dodatek pani na wuefie na nią nakrzyczała. 
Jest moją przyjaciółką, ale nie będę tolerować u niej takich rzeczy, tym razem przegięła. Na spokojnie wytłumaczyłam że takie postępowanie nawet w przypadku braku sympatii do drugiej osoby nie jest dobre. Dziewczyna ma kłopoty więc zamiast ją wkopywać i robić przykrości przynajmniej dałaby jej spokój. Przyjaciółka była dosyć niezadowolona, według niej to co zrobiła jest uzasadnione, bo przecież one się nie lubią, ale ja mam w tej kwestii inne zdanie. 
Sytuacja druga: Kręciłam filmik na konkurs w parku i kazałam koleżankom usiąść na huśtawkach. Kiedy zeszły, w kadr weszły mi dwie nieznajome nastolatki. Usiadły na huśtawkach, więc poszłyśmy kręcić gdzie indziej, jednakże one szły cały czas za nami, mówiąc, że nie dadzą nam dokończyć. Żadna z nas ich nie znała i szczerze mówiąc jeszcze bardziej załamałam się ludźmi. Oczywiście odpuściłyśmy i poszłyśmy do drugiego parku, żegnane obelgami. Nie wiem, czy laski były wstawione, ale ich zachowanie było wprost bulwersujące. Skąd w ludziach tyle nienawiści? co im przeszkadzało? dlaczego zadzierają z nieznajomymi, niewinnymi ludźmi? o co im chodziło? byłam naprawdę zaskoczona. Cóż, mam nadzieję, że to się nie powtórzy i nie będą przeszkadzać innym ludziom. To byłoby dobre zarówno dla "ofiar" jak i "atakujących".
Sytuacja trzecia: Koleżanki z klasy nie stać na drogie ubrania i kupuje w sklepach z odzieżą używaną. Ostatnio ktoś zauważył jak wchodzi do jednego z nich i rozpowiedział plotki o tym, że jest biedna, ma wszy itp.
Niektórzy pustacy śmiali się, obgadywali koleżankę. Mi ręce dosłownie opadły. Nie rozumiem jak można być tak płytkim. Przecież liczy się to, co jest w środku. Charakter, nie wygląd. Wnętrze, nie opakowanie. Zwłaszcza, że ona jest sympatyczna. Nie rozumiem, dlaczego dla innych znaczenie ma marka. Chyba nie pasuję do ludzi. Wstydziłam się za klasę. 
Nie mam zielonego pojęcia dlaczego ludzie tacy są. Brak im empatii. Na pewno nie czuliby się dobrze w skórze ośmieszanych osób. Wygrana ze słabszymi nigdy nie będzie zwycięstwem. Może stwierdzenie to jest oklepane, lecz do bólu prawdziwe. Dlaczego nie jesteśmy wrażliwi na ból drugiego człowieka? To takie trudne, nie zrobić komuś przykrości dla rozrywki, nie dokopać wrogowi. Ja potrafię się powstrzymać, unikam takich sytuacji. Oczywiście nie jest to tak, że daję sobie wejść na głowę. Ale rozumiem, że ludzie też czują i robi im się smutno, są zdolni do płaczu i cierpienia i nie chcę im namnażać kłopotów. Mam nadzieję, że wy też to wiecie i odczuwacie empatię. Na świecie jest wystarczająco dużo zła. 
Musiałam poruszyć ten temat, bo zaczęło mnie to przerażać. Po ostatnich wydarzeniach zdałam sobie sprawę, iż poszło to stanowczo za daleko. Pozostaje mi tylko trzymać kciuki żebyście nie szerzyli nienawiści i wzięli do serca ten post. Dziękuję za przeczytanie.
PS. Kocham was i dobrze to wiecie!!!
PS2. Wesołych świąt misie!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz