środa, 23 marca 2016

Life goals

Hejka
W sumie dawno mnie tu nie było, ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Musiałam zająć się nauką, swoją przyszłą karierą oraz tysiącem innych Bardzo Ważnych Spraw.
Z racji tego, że nie potrafię wytrzymać do końca notki, utwory do przesłuchania dam wam teraz (niektórzy z was je pewnie znają, inni nie, ale posluchajcie)
Szczerze mówiąc, stęskniłam się za wami tak bardzo bardzo bardzo :( ale niestety, życie potrafi płatać nam figle.
♥♥♥
Czy wy też macie swoje goals? Założę się że tak. Moje są czasami takie dziwne, nie wierzę, że w ogóle zaliczają się do marzeń. Wiem, że na pewno będę je chciała zrealizować.
ZREALIZOWANE
❀ Moim takim wielkim goalem było zajęcie pierwszego miejsca w konkursie wokalnym i założenie zespołu. I co? I udało mi się!
❀ Zawsze chciałam być harcerką, dostać krzyż, barwy drużyny i pojechać na obóz. Obecnie już czwarty rok siedzę w ZHP i zdążyłam zapuścić korzenie. (tutaj pozdrawiam Jagodę, która dopiero rozpoczyna swoją wielką harcerską przygodę).
❀ Kiedy byłam mała, bardzo chciałam nauczyć się podrzucać naleśniki, serio. I nauczyłam się, chociaż do tej pory dziwnym trafem znajdują się nagle na ziemi.
❀ Następnym celem, który zrealizowałam, był pocałunek z moim chłopakiem. W piątej klasie, ale wspomnienia - i to miłe - pozostały.
❀ Wyjazd do Włoch. Byłam w nich rok temu, oczarowałam się fauną florą, pizzą, słońcem, wyglądem miasteczek i lodami. Mam wielką nadzieję, ze jeszcze kiedyś tam wrócę!
NIEZREALIZOWANE
❀ Chcę mieć tatuaż. Może to i głupie, może przez to nie znajdę pracy, ale nie odpuszczę sobie tego - jestem baardzo uparta. Chciałabym mieć serduszko na palcu u ręki, konstelację gwiazd na obojczyku, lilijkę harcerską na nadgarstku i wzory kwiatowe, chociaż jeszcze nie mam pojęcia gdzie. Wiem, wiem... jestem młoda i tysiąc razy zmieni mi się koncepcja. Ale kto wie? Może coś jednak zostanie.
❀ Zostanie lekarzem. Onkologiem dziecięcym albo kardiochirurgiem, właśnie to chciałabym kiedyś robić. Pomagać innym, leczyć, operować, doceniać cud ludzkiego życia.
❀ Moim marzeniem jest założenie własnej przytulnej restauracji. Z typowymi fartuszkami, kolorowymi chusteczkami, wymyślnym menu i niskimi cenami. Takiej uroczej.
 ❀ Chciałabym wsiąść w autobus i pojechać przed siebie. Tak po prostu.
 ❀ Przeczytanie wszystkich interesujących książek - i już wiem, skąd te wory pod oczami.
 ❀ Opanowanie gry na fortepianie i gitarze - fortepian już zaczęłam powoli odkrywać, na gitarę przyjdzie czas.
 ❀ Znalezienie miłości. Kto nie chciałby mieć osoby, dla której byłby najważniejszy, ciągle przytulany i bezpieczny?
 ❀ Chciałabym pojechać do Disneylandu, wygrać kucyka pony, kupić watę cukrową i pobawić się na tych wszystkich bajkowych urządzeniach.
 ❀ Pojechanie na dużą ilość koncertów ( w tym Woodstock, Opener i koncert Ari) w niezastąpionych glanach.
 ❀ Chodzenie na siłowni, ale za to zabiorę się...cóż, jeszcze nie teraz. Ale wiem dokładnie kiedy, na razie jednak nie chcę zapeszać.
 ❀ Chcę po prostu uratować komuś życie. I mam nadzieję, że sposobność się kiedyś zdarzy.
 ❀ Robienie zdjęć, którymi będę usatysfakcjonowana. Na razie nie jestem.
 ❀ Moim celem jest wydanie książki - może być nawet za 10 lat, ale ja po prostu chcę to zrobić.
 ❀ Chcę - gdy będę mieć to swoje 75 lat 0- pomyśleć, że dobrze przeżyłam te lata, uśmiechnąć się, powspominać i być z siebie dumna.
♥♥♥
Każdy ma swoje goale życiowe, mam też nadzieję, że wszyscy dążą do ich realizacji. Bo, jak to ostatnio przeczytałam, "Czasami trzeba samemu strącać gwiazdy, aby spełniały nasze życzenia." 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz