Witam witam
Nie wiem jak was, ale mnie przytłacza myśl o tym że trzeba się dobrze uczyć, wyciągać oceny, wkuwać na sprawdziany, stresować przy tablicy, rozwiązywać tysiące zadań. Nie uczę się jakoś beznadziejnie (hehe) tak więc tematem dzisiejszej notki będzie efektywna nauka.
♥♥♥
Jak się efektywnie uczyć?
To pytanie zadaje sobie chyba każdy uczeń. Nie ma tak, że powiesz sobie "jestem głupi, mak i kopanie rowów czeka, oleję naukę i zostanę batmanem". Nikt nie jest głupi. Prawie wszystkiego można się wyuczyć, trzeba tylko chcieć, nie wolno się poddać. Denerwuje mnie też mówienie "to przez nauczyciela/szkołę" bo nieważne w jakiej szkole jesteś, jeśli chcesz to się nauczysz. I nauczyciele nie zawsze są winni, to też ludzie i należy o tym pamiętać. Szczerze mówiąc, ja nie chcę być w przyszłości idiotką, która nic nie umie, bo zawalała szkołę. Chcę być mądra, wykształcona. Chcę coś osiągnąć.
Chciałabym także podzielić się z wami moimi sprawdzonymi sposobami na naukę.
1. Organizacja!
Wiadomo, że jeśli po szkole zjesz obiad, oglądniesz telewizję, zdrzemniesz się, przeglądniesz internet, obdzwonisz koleżanki i zostanie ci trochę czasu późnym wieczorem, nie nauczysz się i nie zrozumiesz zadań domowych. Jak rozplanować dzień i przy okazji nie zapomnieć o szkolnych obowiązkach? to nie problem. Zapisuj w kalendarzu, zeszycie, telefonie. Planuj dzień. Dozuj wszystko, aby nie zabrakło ci czasu.
2. Cisza, spokój, porządek!
W pokoju hałasuje telewizor, lecą piosenki twojego idola, wszędzie porozrzucane ubrania i książki. Jeśli masz nadzieję że cokolwiek wejdzie ci do głowy to grubo się mylisz. Ale i na to jest rada. Wyłącz tv, radio, posprzątaj, zjedz czekoladę i odetchnij głęboko. Teraz dopiero jesteś gotowy.
3. Fiszki, mazaki, kolorowo i przejrzyście!
Tak, sama bazgram jak kura pazurem, jestem niechlujna. Ale robię odstępy, akapity, w piórniku mam kredki i flamastry, którymi podkreślam ważniejsze rzeczy. Wklejam fiszki. On razu lepiej materiał wchodzi mi do głowy. Fajną metodą są także schematy, tabelki, skojarzenia. Naprawdę polecam.
3. Skrupulatne notatki i skupienie!
Nauczyciel mówi na lekcji a ty nawet nie słuchasz? nie ma się co dziwić że dostałeś złą ocenę. Warto (uwierz mi) notować to, co dopowiada nauczyciel. I słuchać, nawet jeśli powinien dostać nobla za przynudzanie. Nie zaszkodzi ci to na pewno, a później zostanie ci mniej do przerobienia w domu, bo będziesz pamiętać coś z lekcji.
4. Systematyczność!
Sprawdzian dopiero w piątek, kartkówka w czwartek, pouczę się dzień przed, dam radę, teraz idę na zakupy" to błędny myślenie. Masz czas - każdy ma go choć trochę w wolnym dniu - poucz się tego, co brałeś dziś, ucz się z lekcji na lekcję. Niezapowiedziane kartkówki czy odpytywanie nie będzie ci straszne, a przy sprawdzianie będziesz mieć o połowę mniej rzeczy do przerobienia.
5. Sen!
Zostawiasz naukę na noc? To chyba najgorsze co możesz zrobić. Po 17/18 nasz mózg pracuje wolniej, informacje gorzej się przyswaja, dlatego trzeba uczyć się przed tymi godzinami. Najlepiej zaraz po szkole zrobić krótką przerwę i zabrać się do nauki.
6. Przerwy!
Wiadomo, że nie możemy całego dnia spędzić z nosem w książkach, siedząc z nocnikiem z lewej i kanapkami z prawej, żeby nie tracić czasu na wstawanie. Jeśli odczuwasz zmęczenie a twój mózg krzyczy dość, wyjdź na dwór, zadzwoń do koleżanki, wypij koktajl, przebiegnij się i zapomnij na te pół godziny o szkole.
7. Dodatkowe ale bardzo ważne! (nie wiedziałam do jakiej kategorii dodać shh)
Pij dużo wody, dbaj o dobre oświetlenie, wychodź na świeże powietrze i otwieraj okno. Na naukę bardzo wpływają też nasze stosunki z koleżankami. Konflikty rozwiązuj i nie stresuj się nimi - to tylko pogorszy twoją uwagę. Nie ucz się na łóżku, bo automatycznie zacznie ci się chcieć spać. Jeśli nie rozumiesz jakiegoś słowa w podręczniku, nie olewaj go tylko sprawdź definicję.
♥♥♥
To właśnie moje metody na efektywną naukę. Naprawdę pomagają. Pamiętaj, że od twojego stosunku do nauki zależy twoja przyszłość. A chyba nie chcesz jej zaprzepaszczać?
Mam nadzieję że pomogłam choć jednej osobie. Jeśli tak, będę bardzo szczęśliwa. Trzymam za ciebie kciuki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz